23 lutego 2011 w Centrum Handlowym Globetrotter w Berlinie odbyła się prezentacja ofert aktywnego wypoczynku w Karkonoszach.

W prezentacji udział wzięli: Starosta Jeleniogórski, Burmistrzowie i Wójtowie Gmin, przedstawiciele Ambasady RP i Polskiego Ośrodka Informacji Turystycznnej w Berlinie, dziennikarze oraz zaproszeni goście.

Medialny atak spod Szrenicy trwał od piątku 18 lutego do niedzieli 20 lutego. O Szklarskiej Porębie głośno było w ogólnopolskich i regionalnych mediach.

Nasze miasto przedstawiane było w czterech obszernych wejściach w piątkowy poranek podczas programu „Kawa czy herbata?”. Telewizyjna „Jedynka” gościła pod Szrenicą do niedzieli. W ramach akcji „Wypasiona Zima” pokazano jak bawi się Szklarska Poręba.

W sobotę 19 lutego odbyło się wiele świetnych imprez m.in: Turniej Przyjaciół Radiowej Trójki, Slalom Retro czy wieczorne Salomon Night Jam Session. Szklarska była pokryta świeżym puchem i wypełniona po brzegi gośćmi. Mówiono o tym również w Polskim Radiu Wrocław, które w piątek i w sobotę w wielu serwisach podawało informację o naszym mieście. Również dla słuchaczy Radiowej Trójki weekend był pod znakiem Szklarskiej Poręby.

Po raz szósty w Szklarskiej Porębie rozegrano Slalom Retro.

W tym roku trasa  wyznaczona na najbardziej pochyłej części nartostrady Puchatek okazała się wyjątkowo trudna. A dodać należy, że zgodnie z nieformalnym hasłem Slalomu Retro „precz z plastikiem” wszyscy zawodnicy  jechali na sprzęcie pamiętającym pierwszą połowę ubiegłego wieku.

Jazda na nartach z duszą sprawia wiele satysfakcji, ale nie należy do najłatwiejszych.  Upadki  na trasie nagradzane były więc pełnymi zrozumienia oklaskami. Niektórzy zawodnicy po odkryciu, że klasycznym stylem nie dojadą do mety, kładli się po prostu na nartach próbując w ten sposób ukończyć zjazd.

Było zimno i śnieżnie, ale 19 lutego dobre humory i silna rywalizacja nie pozwalała zawodnikom odczuwać chłodu podczas Turnieju Miast Przyjaciół Radiowej Trójki.

Zimowe zmagania odbyły się pod Szrenicą. Tradycją stało się już bowiem, że dwie trójkowe stolice: zimowa (czyli Szklarska Poręba) i letnia (czyli Augustów) spotykają się dwa razy w roku aby stanąć w szranki o miano najlepszej. Rywalizacja jest tym bardziej zacięta, że uczestniczy w niej zawsze Radiowa Trójka.

Zawody odbywają się z mocnym przymrużeniem oka, co wcale nie oznacza, że drużyny nie dają z siebie wszystkiego aby wygrać. Zmagania odbyły się na nartostradzie Puchatek. Organizatorzy przygotowali 5 konkurencji, jedna cięższa od drugiej. W slalomie zwyciężyła Szklarska Poręba, choć jeśli chodzi o czas najlepszy był trójkowy dziennikarz Paweł Sołtys. A później było coraz.... trudniej.

Polana Jakuszycka przywitała uczestników drugiego dnia Viessmann CUP (20.02.2011) znakomitą pogodą.

Słońce i mróz towarzyszyły 78 młodym biatlonistom i biatlonistkom, którzy w niedzielne przedpołudnie rywalizowali w biegach sprinterskich. Bardzo dobrą formę z soboty potwierdzili w kategorii młodzików Anna Orawiec i Mateusz Janik. Ponownie stanęli na najwyższym stopniu podium. Janik musiał biegać pięć karnych rund, o jedną więcej niż drugi na mecie Wojciech Kucek, jednak zawodnik z UKN Melafir Czarny Bór był w niedzielę biegowo poza zasięgiem rywali.

19 lutego na  specjalnie przygotowanej skoczni na terenie Snowparku Cross przy hotelu Bornit odbył się SALOMON NIGHT JAM SESSION 2011.

Na nartach i snowboardzie we freestylowym stylu zjeżdżali, skakali a czasem wręcz fruwali w powietrzu zawodnicy i zawodniczki. Niektórzy swe akrobacje kończyli upadkiem, jedenemu pechowemu złamała się narta. Na brak dobrego humoru jednak nikt nie narzekał. 

Zawody Viessmann CUP - Szklarska Poręba 21.02.2011

Trzeci dzień zawodów Viessmann Cup na Polanie Jakuszyckiej upłynął pod znakiem rywalizacji sztafet. W kategorii młodziczek zwyciężyły dziewczęta z BKS WP Kościelisko z ponad trzyminutową przewagą nad MKS Karkonosze.

Biathlonistki z Jeleniej Góry objęły prowadzenie po pierwszej zmianie i utrzymywały go do momentu, kiedy na ostatnią zmianę w drużynie z Kościeliska wyruszyła Ewa Mniszak.

 VII edycja zawodów w narciarstwie biegowym dla amatorów.

Ktoś Tam w końcu usłyszał nasze błagania, narzekania, westchnięcia i chrząknięcia. Ulitował się nad nami tenże Wszechmogący i nie dość, że sypnął śniegiem, to rozgonił chmury i VII edycja zawodów Salomon Nordic Sunday rozegrano w cudownych warunkach. Ach, jednak ten Ktoś zapomniał zamknąć lodówkę, przez co temperatura wahała się między -7 a -9 stopni C i było naprawdę zimno.

VI edycja zawodów dla amatorów w narciarstwie biegowym.
 
Wszystko wydarzyło się w niedzielę 13-stego lutego. A było mniej więcej tak...
Najpierw, w ciągu ostatnich kilku dni, stopniał cały śnieg w Dusznikach Zdroju. Jako że „po trawie” jeździć się nie powinno, a nawet nie wolno, zawody zostały Polanie Jakuszyckiej, gdzie śniegu, jak zwykle, nie brakuje. Swoje chwalimy, bo swoje znamy. Jednak w niedzielę nie było tęczowo. Temperatura –5 stopni Celsjusza i mocny wiatr.

10 lutego  w renesansowych wnętrzach renomowanej Willi Decjusza w Krakowie otwarta została kolejna z edycji wystawy EKOGLASS FESTIWAL 2010.

Na wystawie prezentowane są unikatowe prace, które powstały podczas trwania tego międzynarodowego festiwalu szkła artystycznego lipcu 2010 r. w „Leśnej hucie” Szklarskiej Porębie i w hucie szkła Martina Štefánka w pobliskiej Desnej w Czechach.

Narty, sanie i stroje retro można oglądać w Muzeum Karkonoskim w Szklarskiej Porębie. W jednej z sal placówki, pokazano jak przed wiekami bawiono się na śniegu. Na reprodukcjach rycin widać zjazdy na saniach rogatych i pierwszych narciarzy. Wystawion narty z początku ubiegłego stulecia, a także współczesną reprodukcję sań rogatych, jakimi w górach pierwotnie zwożono siano z pastwisk, a później zaczęto wozić turystów. Jednym z ciekawszych eksponatów, jest plakat z 1925 obwieszczający zawody narciarskie w Schreiberhau czyli obecnej Szklarskiej Porębie.

Coraz większa popularnością cieszą się spotkania z cyklu Terra Incognita, organizowane przez Referat Promocji Miasta.

Do Chaty Izerskiej w Szklarskiej Porębie Dolnej zapraszani  są podróżnicy, dla których odkrywanie nieznanych dla Europejczyków zakątków ziemi stało się sposobem na życie. Publiczność z kolei to osoby ciekawe świata, czasami same planujące odległe wyprawy.

Terra Incognita to niesamowita podróż do najodleglejszych krańców ziemi zobrazowana pięknymi fotografiami i opisana poprzez pryzmat osobistych przeżyć zaproszonych gości. Do tej pory mieliśmy okazję usłyszeć niezwykłe historie m.in. : o Indiach,  Afganistanie czy Himalajach.

Duch Gór przez wieki inspirował artystów. Pisano o nim rozprawy, układano legendy. Malowano  i rzeźbiono w kamieniu, metalu, a nawet w lodzie. Ostatnio Pan Karkonoszy doczekał się również swego wizerunku w … cieście.

Aleksander Baca, piekarz którego wypieki znają wszyscy w Szklarskiej Porębie, postanowił stworzyć postać Liczyrzepy w specjalnym piernikowym cieście. Aby podkreślić regionalny charakter wypieku recepturę na ciasto skonstruowano tak aby zawierała zioła dostępne na karkonoskich łąkach. Jakie to tajemnica piekarza.
Kto spróbował piernikowego Liczyrzepy, wie że jest on nie tylko interesujący w formie ale i w smaku.

Duch Gór był tematem przewodnim w tegorocznych Mistrzostwach w Rzeźbie ze Śniegu i Lodu, które odbyły się 5 lutego w Szklarskiej Porębie. Choć Śniegolepy nazwano „Z Duchem Gór – Karkonoska Zimowa Rzeźba” władca Karkonoszy nie ułatwił zawodnikom zadania. Plusowa temperatura i porywisty wiatr nie sprzyjały tego dnia twórczej pracy z zimową materią.

Aura sprawiała, że wiele ekip musiało skorygować pierwotne projekty. Trudno było rzeźbić szczegóły, które szybko traciły swój kształt i rozpływały się w dodatniej temperaturze. Mimo to uczestnicy Mistrzostw się nie poddawali. Przez blisko sześć godzin łopatami, kielniami, szpachelkami i piłami elektrycznymi walczyli ze śniegiem i lodem aby stworzyć najbardziej oryginalną i najładniej wykonanej śniegową figurę. Amatorzy do dyspozycji dostali 6 pryzm ze śniegu, a artyści 4 lodowe bloki. Sześciany o wielkości 1,5 m x 1,5 m x 1,5 m dawały duże pole do popisu.

Aleksander Doba samotnie przepłynął na kajaku Ocean Atlantycki - poinformował Portal www.gazeta.pl

Ten 65-cio letni kajakarz jest pierwszym Polakiem i czwartą osobą na świecie, która samotnie dokonała tego czynu. Aleksander Doba  potrzebował  99 dni aby dopłynąć do wybrzeży Brazylii. Jego podróż to wyczyn niezwykły na skalę światową. Śmiałkowie, którzy wcześniej pokonywali Atlantyk na kajaku pomagali sobie żaglami.

"W tak pięknych okolicznościach przyrody i....niepowtarzalnej..." - tym cytatem można śmiało zacząć opis tego, co się działo 30 stycznia w czasie IV już edycji Salomon Nordic Sunday połączonego z Biegiem Bez Granic. Bezchmurne niebo, dużo śniegu, słaby wiatr - warunki były wymarzone. Wystartowało 154 zawodników na trasie Harrachov - - Jakuszyce.

Trasa nie należała do najłatwiejszych. Na początku była bowiem wąska i organizator (Stacja Jakuszyce) zdecydował o starcie pojedynczym, a nie grupowym jak zwykle. Chodziło przede wszystkim o bezpieczeństwo zawodników. Do tego już na początku startujący musieli zmagać się z długim, forsownym podbiegiem, którego nie powstydziłaby się nasza "Złota Justyna".  

Trwa konkurs Gazety Wrocławskiej na Najlepsza Stację Narciarską Dolnego Śląska.

Od 7 stycznia można zgłaszać ośrodki, w których najprzyjemniej i najbezpieczniej można wypocząć na dwóch deskach. 

Ostatnie zapory graniczne runęły w trakcie przygotowań do Międzynarodowego Narciarskiego „Biegu bez granic”, Harrachov – Szklarska Poręba.

Pan Roman Klimek - przedstawiciel Lokalnej Organizacji Turystycznej , zarazem komandor „Biegu bez granic”, razem z kierownikiem referatu promocji Harrachova Panem Martinem Soukup złożyli stare zapory graniczne.

Przy pięknej słonecznej pogodzie, dobrych humorach i muzyce kwintetu Filharmonii  Dolnośląskiej dokonano oficjalnego otwarcia nowej kolei linowej na Szrenicę.
„Karkonosz Ekspress”, ku uciesze narciarzy z całej Polski, działa już od połowy grudnia. Nowa sześcioosobowa  kanapa to najnowocześniejsza tego typu kolej liniowa w Polsce. Dzięki niej miłośnicy dwóch desek mogą korzystać z nartostrad na Szrenicy tak długo jak im kondycja pozwoli, bez zbędnych przerw w kolejce. Jak obliczono, w sprzyjających okolicznościach pogodowych, Lolobrygidę, najdłuższą nartostradę w Polsce, w ciągu dwóch godzin można pokonać ośmiokrotnie. Nic więc dziwnego, że oficjalnemu otwarciu towarzyszyły uśmiechy i dobry humor.

22 stycznia, jak co roku, na stokach Szrenicy odbył się Puchar Radiowej Trójki w Narciarstwie Zjazdowym. Do zmagań stanęli nie tylko mieszkańcy Szklarskiej Poręby, ale również słuchacze III Programu Polskiego Radia z całej Polski w tym: z Warszawy, Zduńskiej Woli, Siedlec czy Szczecina.Trasa zjazdu ustawiona została, jak zwykle na nartostradzie „Puchatek”. „Forlauferem był Henryk Sytner dziennikarz  popularnej „Trójki”.  Aby uzyskać dobre miejsce zawodnicy już na starcie musieli się dobrze rozpędzić, a później w pozycji zjazdowej walczyć o jak najlepszy czas.