Strona główna / Wydarzenia / Archiwum wydarzeń / Z życia miasta / 104 urodziny !
Kalendarz wydarzeń
| < | Maj 2012 | > |
| P | W | Ś | C | P | S | N |
| 30 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | 1 | 2 | 3 |
| < | Czerwiec 2012 | > |
| P | W | Ś | C | P | S | N |
| 28 | 29 | 30 | 31 | 1 | 2 | 3 |
| 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
| 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 1 |

Informacja Turystyczna
Jedności Narodowej 1a, tel. (+48) 75 75 47 740,
fax. (+48) 75 75 47 742,
pn - pt 8:16; sb - nd 9:17
it@szklarskaporeba.pl
Jak dojechać?
Newsletter
Zapisz się na nasz newsletter, aby dostawać regularnie informacje o wydarzeniach w Szklarskiej Porębie
104 urodziny !
07.01.2012
Niecodzienna uroczystość odbyła się 5 stycznia w Zakładzie Opiekuńczo - Leczniczym w Szklarskiej Porębie.
Świętowano 104 urodziny najstarszej pensjonariuszki pani Heleny Lesser. W trakcie przyjęcia był tort , kwiaty i prezenty. Zaśpiewano „Dwieście lat, dwieście lat”, życzono dużo zdrowia i spokoju. Życzenia w imieniu Miasta złożyła Pani Bożena Bury z USC.
Pani Helenka, jak pieszczotliwie nazywają ją opiekunowie i pozostali pensjonariusze urodziła się 1 stycznia 1908 roku we Lwowie. Stamtąd, jak sama opowiada, do Polski przyszła na piechotę. Zamieszkała w kamienicy w Jeleniej Górze. Choć nigdy nie miała męża i dzieci zawsze otoczona była przyjaźnią sąsiadów i znajomych. Odwdzięczali się jej tym za pomoc, na którą z jej strony zawsze mogli liczyć.
Trafiła do ZOL- u w Szklarskiej Porębie gdy miała równo sto lat. Przez całe życie świetnie dawała sobie radę, jednak dopiero po przekroczeniu setki wiek zaczął jej utrudniać codzienne życie.
Wiele osób pyta o receptę na przeżycie ponad stu lat. Odpowiedzią może być pogoda ducha, którą pani Helena cieszyła się przez całe życie. Jak dodają znajomi dużo przy tym pracowała , ale również często się uśmiechała. Mało paliła i umiarkowanie piła. Do dziś nie opuszcza jej poczucie humoru. Często wspomina Lwów, a czasami ze swadą zapowiada, że jeszcze tam wróci.








