Przed grobem Wlastimila i Ady Hofmanów

Pociemniało nad Szrenicą
w szarej zimnej porze
rozkołysane gałęzie świerków
mieszają modlitwy i wspomnienia
cienie smutku padają
na nagrobną płytę

W zakamarkach pamięci
odnajduję Wasz maleńki domek
okryty  ramionami brzóz i świerków

Przywołuję obrazy
srogiej zimy 1957 r.
gdy na nartach przywoziłam prowiant
z oddalonego sklepu

W saloniku pachniała
herbata z sokiem rabarbarowym i ciasto
a pani Ada z wdzięcznym uśmiechem
zapraszała do stołu

Z nad sztalugi
dolatywały piosenki i arie
cicho nucone

Po chwili Mistrz
przerywał pracę
zasiadał przy stole
zadawał pytania
słuchał
pogodnie toczył opowieści
o zacnych ludziach
o urodzie i smakach świata
czasem czytał własne wiersze

Drogi Mistrzu – Twoje obrazy
uczyły młodą licealistkę
wrażliwości na piękno
uczyły historii i wiary
miłości do ludzi i Ojczyzny

I tylko czemu serce
tak smutno
kiedy stoję przed Waszym grobem
z maleńką kapliczką
gdzie Chrystus przyjmuje
człowiecze skargi
a ukochane Karkonosze
czuwają nad Waszym
spoczynkiem

Irena  Kubiak
Wrocław

Pamięci Wlastimila Hofmana malarza i poety

Uliczką spokojną                                                                                                                          
(przez Was tak nazywaną)
jak przed laty
do Wlastymilówki szłam
jeszcze tylko minąć
tych kilka rozrzuconych willi
skręcić w brzozowy zagajnik
by stopy zanurzyć
w liliowego wrzosu szeleście
i gałązkę zerwać
na sztalugach złożyć
na których
Twoja pracowita ręka
z dala od gwaru
mód światowych i trendów
tyle natchnionych obrazów
wyczarowała
Po latach
Mistrzu drogi  
w pełni zrozumiałam                                                                                                                                   

Twoją miłość
do Polski
(w alegorycznych obrazach)
zakutej w kajdany        
 Na Twoich płótnach
tchnące ciepłem
twarzyczki dziecięce
Madonny cudne
w chłopskie suknie odziane
Jezus
na rozstajach dróg
w nasze przewinienia
zasłuchany
Portrety ludzi
dobrze mi znanych
z serdecznymi
wspomnieniami
w prywatnych domach
przechowywane
Obrazy
drogę ostatnią
znaczące
przy górskim kościółku
w którym
z ołtarza jak z gór
schodzi bosy
Bóg - Człowiek                              

2000  r.  Irena Kubiak