W niedzielę 17. stycznia zakończyła się trzydniowa impreza sportowo-rozrywkowa "alleZIMA". Przy dolnej stacji wjazdu na Szrenicę odbyło się szereg ciekawych i wesołych zabaw i konkursów. Prowadzący zachęcali publiczność do zimowego szaleństwa. Na stoku SkiArena „Szrenica” można było dostrzec kamery stacji TVN i TVN24. Zarówno dzieci, jak i dorośli nie mogli narzekać na brak atrakcji podczas minionego weekendu w Szklarskiej Porębie.

Każdego dnia od 9.00 rano ruszało miasteczko „alleZIMA”. Pogoda dopisywała, świeciło słońce i nie było zbyt dużego mrozu. Prowadzący opowiadali dowcipy, ale przede wszystkim zachęcali publiczność do wzięcia udziału w konkursach. Nie zabrakło przechodzenia przez linę albo rzucania kulami po śniegu. Nagrodami były zimowe gadżety od firmy Allegro.

Prawdziwe sportowe emocje oraz rywalizacja dały się odczuć w czasie codziennie rozgrywanego slalomu narciarskiego. Zawodnicy zjeżdżający na nartach albo snowboardzie startowali w osobnych grupach. Ci najlepsi pokonywali wyznaczoną trasę już w kilkanaście sekund. Trzy pierwsze miejsca w każdej z kategorii zostały nagrodzone cennymi upominkami od organizatorów. Przed zawodami odbywała się narciarska rozgrzewka, czyli SkiAerobic. Wydarzeniom na stoku cały czas towarzyszyły kamery TVN i TVN24.

Oprócz sceny w miasteczku rozstawiono jeszcze kilka namiotów. Goście i mieszkańcy Szklarskiej Poręby mieli okazję do zabawienia się w wirtualnego gitarzystę albo perkusistę, a kto nie przyjechał z własnymi nartami mógł bezpłatnie przetestować najnowsze modele znanych marek. Dodatkową atrakcją była kawiarenka, w której serwowano pyszną czekoladę na gorąco oraz herbatę z sokiem malinowym.

Jedną z najciekawszych relacji dla telewizji była rozmowa Doroty Gardias-Skóry z uczestnikami Slalomu Retro. Na Puchatku pojawili się ubrani w starodawne stroje oraz wyposażeni w XIX-wieczny sprzęt narciarski, zwolennicy tego rodzaju imprez. Nie zabrakło głównego pomysłodawcy przedsięwzięcia, Przemysława Wiatera oraz kolekcjonera starych nart, Jacka Skowrona. Niecodzienne przebrania oceniał kontrowersyjny stylista, Tomasz Jacyków.

Nie mniej ciekawym wydarzeniem była nauka jazdy na biegówkach samego Szymona Kołeckiego. Ten znany sportowiec, polski sztangista, zdobywca dwóch srebrnych medali na Igrzyskach w Sydney i Pekinie przyjechał do Szklarskiej Poręby z Ciechanowa.

Pan Szymon z przyjemnością wziął także udział w tworzeniu lodowej rzeźby, zapowiadającej cykliczną imprezę „Śniegolepy”. Wspólnie z dyrektorką Przedszkola Samorządowego nr 2, Marią Misztal wyrzeźbili logo TVN, na którym została zawieszona sztanga.

Odwiedzający stok SkiArena „Szrenica” mieli niepowtarzalną okazję do podpatrywania dziennikarskiej pracy znanych twarzy z telewizji. Swoje relacje pogodowe w czasie minionego weekendu prowadziła m.in. Maja Popielarska.

Przez trzy dni oko kamery wędrowało wzdłuż i wszerz Szklarskiej Poręby. Ujęto nocne życie miasta, Polanę Jakuszycką, tereny Huty oraz ludzi, tych przyjezdnych i mieszkających tu na co dzień. Od piątku do niedzieli organizowano też wejścia na żywo w czasie emisji programu „Dzień Dobry TVN”. Widzowie z całej Polski mogli dowiedzieć się, o imprezie „alleZIMA” odbywającej się w Szklarskiej Porębie.

Podczas dziennej części zabaw na stoku, prowadzący zachęcali gości i mieszkańców Szklarskiej Poręby do wzięcia udziału w szaleństwie wieczorową porą. Obietnica wielu atrakcyjnych niespodzianek skusiła chętnych, którzy licznie przybyli w piątek do namiotu. Centrum miasta w tym czasie opustoszało, a pod Szrenicą trwało prawdziwe szaleństwo.

Kulminację zimowego szaleństwa zaplanowano na sobotni wieczór. W namiocie zebrały się tłumy widzów. Tuż po 20.00 na scenie pojawili się dwaj profesjonalni barmani, którzy dali niezły pokaz żonglując butelkami i shaker’ami.
W pewnym momencie z głośników dało się słyszeć znaną melodię programu „You Can Dance – Po Prostu Tańcz”. Na scenę wbiegli czterej reprezentanci poszczególnych edycji: Anna Bosak, Adrianna Kawecka, Marcin Mroziński oraz Michał Pawłowski.
Tancerze zaprezentowali się w różnych stylach, od romantycznych i spokojnych po dynamiczne wraz z elementami akrobatycznymi.

Zapowiadany już wcześniej koncert MEZO wywoływał największe emocje wśród zebranych. Popularny raper, który naprawdę nazywa się Jacek Mejer i pochodzi z Poznania, pojawił się w końcu na scenie. W towarzystwie dwóch DJ-ów i nowej wokalistki MEZO wykonał kilka najbardziej znanych utworów. Muzyk nawiązał bardzo dobry kontakt z publicznością do tego stopnia, że po koncercie z uśmiechem pozował do licznych zdjęć ze swoimi fanami.

Po zakończeniu wszystkich pokazów rozpoczęła się zabawa w rytmie popularnej muzyki dyskotekowej. 

Karolina Wojtaś / Referat Promocji Miasta
Fot. Karolina Wojtaś