Muchomorów sromotnikowych nie znaleziono. A nawet jeśli ktoś na takiego się natknął, to nie zebrał i nie dał do oceny. W Szklarskiej Porębie po raz 4 walczono o mistrzowski tytuł zbieracza grzybów.

Co prawda grzybów trujących nikt nie zabrał, ale nie jednej uczestnicce i uczestnikowi zawodów serce zabiło mocniej i podskoczył poziom adrenaliny, gdy w oddali dostrzegł lśniący dorodny kapelusz na grubej nóżce z nadzieją, że o to on – borowik szlachetny. Wielkie rozczarowanie było później, gdy okazywało się, że to tylko Tylopilus felleus czyli goryczak żółciowy, nazywany też szatanem.

Szaleństwa grzybowego nie było. Ale i tak zbiory były o wiele bardziej imponujące niż przed rokiem. Gdyby Mistrzostwa odbyły się tydzień wcześniej, wówczas kosze z pewnością byłyby bardziej zapełnione. Ale wówczas burmistrz Grzegorz Sokoliński nie znalazłby prawdopodobnie najstarszego grzyba w całych Górach Izerskich. Był tak stary, że niemal zasuszony.

Ten  borowikopodobny grzyb (bo trudno było w 100 procentach potwierdzić gatunek i rodzinę) nie znalazł jednak uznania w oczach jurry, które preferowało nie tyle wiek, co świeżość, gatunek i ilość. I tak największymi i najlepszymi zbiorami mogli się pochwalić Irena i Marian Ulanowscy, którzy zdobyli tytuł mistrzowski. Ponadto jurry doceniło i wyróżniło zbiory: Danuty Popiołek, Iwony Abramowicz, Roberta Misztal oraz  Michała, Bartka i Macieja Staniszów a także Alicji i Mikołaja Wąchałów.

Zwycięzcom i wyróżnionym gratulujemy i wszystkich grzybiarzy zapraszamy już za rok na kolejne Międzynarodowe Mistrzostwa Szklarskiej Poręby w grzybobraniu organizowane przez Partnerstwo Lokalne na Rzecz Rozwoju Szklarskiej Poręby „Razem dla Szklarskiej Poręby”.