W jeździe na rowerze chodzi o to by się nie zatrzymywać

Zwłaszcza jeśli rower jest zabytkowy, a łańcuch ma prawo być nieco zardzewiały. :) Dlatego też w tym, jakże nieżyczliwym turystyce i zbiorowym wydarzeniom rekreacyjno-sportowym roku, nie można było dopuścić by Rowerowy Rajd Retro, czyli jazda na zabytkowych rowerach, miał pauzę. Nic tak źle nie wpływa na kondycję cyklicznych wydarzeń, jak przerwa. Zwłaszcza, kiedy są organizowane wyłącznie ze szczerej chęci uczestników. Bez finansowania, tylko ze skromnym sponsoringiem na nagrody za najretrowniejszy strój. Natalia Komorowska — młoda artystka z Jeleniej Góry, wykonała na tę intencję piękny medal okolicznościowy. Oczywiście ze szkła jak przystało na hutnicze osady: Jizerkę i Orle.

  • Hits: 26
  • Hits: 23
  • Hits: 23
  • Hits: 25
  • Hits: 24

Sytuacja epidemiczna wciąż jest jednak niewesoła, a reżim sanitarny nakłada ograniczenia. Dlatego nie było Rajdu, lecz Przejażdżka. Nie w tym rzecz by zmianą nazwy coś udawać. Inna formuła gwarantowała większe bezpieczeństwo: nie było zbiorowości, bez gromadnego startu na Orlu i mety w Jizerce na festynie Św. Anny. Ten bowiem został odwołany. W bardzo luźnym szyku, na zabytkowych rowerach jechała garstka towarzyszy izerskich i sympatyków retro.

Okolicznościowy medal pamiątkowy na RPR AD 20 autorstwa N. Komorowskiej

Trasa — doroczna. Bez dopingu kolejowego. Jak za starych, lepszych czasów, kiedy RRR nie korzystał z kolejki Mýtiny→Kořenov. Wyruszyli z Orla przez Kozi Grzbiet do Mýtin, dalej przez Údolí Naděje i nowy, piękny mostek betonowy na Izerze, Horní Polubný, do Jizerki. Choć nie było paradnego wjazdu i finiszowej rundy honorowej po dziedzińcu festynu — jak zawsze wycieczka radosna, wakacyjna, sentymentalna i pogodna.

W przyszłym roku RRR z pewnością odbędzie się historycznie, czyli normalnie, jak to przed wielu laty Robert Jagiełło i Stanisław Kornafel wymyślili.

al