Gdyby nie Wyprawa być może pani Elżbieta, jak sama przyznaje z uśmiechem, nadal znałaby Białą Dolinę  tylko do ulicy Partyzantów 3. Do uczestnictwa w odkrywaniu kolejnych etapów Ścieżki Walońskiej zachęciły ją plakaty rozwieszone na mieście. Zamiast wybrać się kolejny raz na wodospad czy spacer do leśniczówki postanowiła podjąć wyzwanie i wyruszyć "Ukrytą Ścieżką Walońską"...ale nie po nagrodę. Nagroda, choć kusząca, nie była głównym celem dla pani Eli. Wyprawa zmotywowała ją do poznania nieznanych dotąd miejsc w Szklarskiej Porębie - Leśnej Huty, Starej Chaty Walońskiej, Chaty "U Rumcajsa", Domu Wlastimila Hofmana czy Chybotka, do którego jakoś nigdy nie było po drodze.

Pani Elżbieta Wiktor - dziś mieszkanka Zakopanego, ale rodowita szklarskoporębianka od kliku miesięcy znów regularnie odwiedza Szklarską Porębę. Po śmierci ojca przyjeżdża do rodziny co najmniej raz w miesiącu. Po ponad czterdziestoletniej przerwie jest to dla niej także podróż sentymentalna. W Wyprawę po Złoty Aurun zabrała przyjaciółkę z lat szkolnych panią Romę z Piechowic oraz znajome Alicję i Dorotę. Odkrywały ścieżkę po kawałku, jak tylko pani Elżbieta przyjeżdżała do Szklarskiej. Wskazówki ukryte w czterowierszach nie były łatwe, a już szczególnie nie do przejścia wydawał się etap w poszukiwaniu "beczek". Pomogła deszczowa pogoda, panie znalazły i schronienie i beczki przy Chacie Izerskiej.

Na piątkowej sesji Rady  Miasta pani Elżbieta Wiktor - zwyciężczyni wyprawy "Ukrytą Ścieżką Walońską" odebrała z rąk Burmistrza Arkadiusza Wichniaka główna nagrodę - szczerozłotego Auruna z szafirem. Po spotkaniu z władzami Miasta nastąpiło spotkanie z Wielkim Mistrzem Walońskim - Juliuszem Naumowiczem w Starej Chacie Walońskiej.

Tekst Edyta Głębocka

Więcej na temat tegorocznej Wyprawy po Złotego Auruna  TUTAJ